Podeszłam do terrarium. Myśli o Filipie, warsztatach, podrzuconym ruloniku zniknęły tak nagle jak nagle cała ta sprawa zagościła w moim życiu.
Opowiadam Wam
sobota, 23 stycznia 2016
piątek, 15 stycznia 2016
#13
Wróciłam do domu, nakarmiłam Teo, przebrałam się i ponownie opuściłam schron. Przebiegłam 13 km.
sobota, 9 stycznia 2016
#12
Wzięłam długą, relaksującą, przynajmniej w zamyśle, kąpiel. Potem wykonałam machinalnie wszystkie poranne czynności - obowiązki i wyszłam do pracy.
Tamtego dnia szłam pieszo.
Tamtego dnia szłam pieszo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)