Opowiadam Wam

czwartek, 4 sierpnia 2016

#19

Siedziałam uwięziona w damskiej toalecie na lotnisku w Warszawie słuchając pierdzenia pani będącej w trakcie aktu defekacji kilka kabin dalej.

sobota, 7 maja 2016

sobota, 23 stycznia 2016

#14

Podeszłam do terrarium. Myśli o Filipie, warsztatach, podrzuconym ruloniku zniknęły tak nagle jak nagle cała ta sprawa zagościła w moim życiu.

piątek, 15 stycznia 2016

#13

Wróciłam do domu, nakarmiłam Teo, przebrałam się i ponownie opuściłam schron. Przebiegłam 13 km.

sobota, 9 stycznia 2016

#12

Wzięłam długą, relaksującą, przynajmniej w zamyśle, kąpiel. Potem wykonałam machinalnie wszystkie poranne czynności - obowiązki i wyszłam do pracy.
Tamtego dnia szłam pieszo.